Wyobraźcie sobie, że w latach 90. europejski rynek samochodowy podbija nie renault twingo, ale FSM Beskid - auto, które zostało zaprojektowane w ośrodku BOSMAL w Bielsku-Białej. Oba pojazdy są do siebie niezwykle podobne. Przypadek? - pisze Łukasz Klimaniec

W miejscowości Mazańcowice koło Bielska-Białej mechanik Bronisław Buczek pieczołowicie odnawia syrenę 607, a właściwie jedyny w Polsce prototyp tego pojazdu, który nigdy nie został wprowadzony do produkcji seryjnej. Powód? Decydowały względy polityczno-ekonomiczne.

A szkoda, bo syrena 607 miała, jak na ówczesne czasy, rewolucyjne rozwiązania. I mogła zawojować nie tylko polski rynek. Ale to nie jedyny przypadek zaprzepaszczonej szansy. Przykładów nie trzeba daleko szukać, bo znajdują się - a jakże - w Bielsku-Białej, w Instytucie Badań i Rozwoju Motoryzacji BOSMAL Sp. z o.o.











Zaczęło się od syreny

Historia Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Samochodów Małolitrażowych sięga 1971 roku, kiedy zapadła decyzja, by przenieść produkcję syreny z Fabryki Samochodów Osobowych w Warszawie do Wytwórni Sprzętu Mechanicznego w Bielsku-Białej. W związku z tym konieczne było zorganizowanie na miejscu zaplecza konstru-kcyjno-badawczego. I tak na terenie Wytwórni Sprzętu Mechanicznego przy ulicy Partyzantów 44 w kwietniu 1971 roku niespełna 30 osób zaczęło pracę w oddziale zamiejscowym Centralnego Ośrodka Konstrukcyj-no-Badawczego Przemysłu Motoryzacyjnego w Warszawie. Kilka miesięcy później z połączonego owego oddziału zamiejscowego z działem pro-totypowo-badawczym wydzielonym z Wytwórni Sprzętu Mechanicznego powstał BOSMAL. Ośrodek stanowił uzupełnienie struktury organizacyjnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych. Do jego głównych zadań należały prace rozwojowe, bieżąca obsługa konstrukcyjna produkcji oraz wszelkie prace badawcze dotyczące materiałów, części i zespołów oraz kompletnych samochodów. Jednym z głównych zadań był udział w pracach nad wdrożeniem samochodu licencyjnego typu fiat 126.

Bardzo nowoczesny ośrodek

Z biegiem czasu w ośrodku zainstalowane zostały nowoczesne stanowiska do badań silników, a także poszczególne laboratoria i komórki organi- zacyjne, rozmieszczone dotychczas w pięciu różnych punktach miasta, a które stopniowo przenoszono do nowej siedziby. Na terenie o powierzchni 8,5 ha zbudowano kompleks pomieszczeń o łącznej powierzchni ponad 23 000 m kw. Budowę zakończono w 1978 roku. Wcześniej, bo w 1975 roku utworzono w Ośrodku Pracownię Sportu Samochodowego, która przygotowywała samochody produkcji FSM do startów w imprezach rajdowych i wyścigowych. Wtedy BOSMAL zatrudniał nawet ponad 700 osób.

Stopniowo wprowadzano także komputeryzację prac inżynierskich i w wyniku tego na przełomie lat 70. i 80. ośrodek był jedną z najnowocześniejszych jednostek badawczo-rozwojowych z zakresu motoryzacji na terenie Europy Środkowo-Wschodniej.

Beskid, auto niemal idealne

I tu dochodzimy do samochodu Beskid. Na początku lat 80. rozpoczęły się kompleksowe prace nad nowym samochodem małolitrażowym, który mógł w przyszłości zastąpić fiata 126p. Założenie było proste - samochód miał być tani, a przy jego produkcji miały zostać wykorzystane elementy "malucha".

W 1981 roku zespół projektantów pod kierownictwem inżyniera Wiesława Wiatraka rozpoczął prace nad pojazdem. Stylizację opracował Krzysztof Maissner z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W lutym 1982 roku gotowe były plany konstrukcyjne, a na wiosnę 1983 roku zaprezentowano pierwszy prototyp.

Beskid był wyjątkowy pod każdym względem. Zupełnie inne, niż znane dotąd jednobryłowe nadwozie i opływowy kształt, sprawiały, że auto charakteryzowało się niskim współczynnikiem oporu powietrza. W efekcie, samochód przy prędkości 90 km/h zużywał 3,9 litra na paliwa 100 km! A pojemność bagażnika po złożeniu tylnych siedzeń sięgała nawet 800 litrów.

Trudna sytuacja gospodarcza sprawiła jednak, że powstało zaledwie siedem prototypów tego samochodu. Ostatnie egzemplarze Beskidu szczęśliwie, zamiast na złom, trafiły do muzeów. A w 1993 roku, już po wygaśnięciu patentu na FSM Beskid, Francuzi zaprezentowali renaulta twingo, którego kształt przypominał konstrukcję Beskidu. Do dziś nie jest do końca jasne, czy znali plany polskich inżynierów, którzy podobny pojazd skonstruowali dziewięć lat wcześniej.

Fiat bombel, fiat cabrio i fiat long

Jednak Beskid to nie jedyne cacko, jakie zostało zaprojektowane w ośrodku BOSMAL. W latach 70. powstała tu syrena bosto, czyli wersja dostawcza samochodu syrena (a "bosto" to skrót od określenia bielski osobowo-towarowy). Syrena bosto przeznaczona była do przewozu czterech osób i 200 kg bagażu. Gdy z chwilą uruchomienia seryjnej produkcji popularnego malucha rozpoczęto prace nad różnymi wersjami tego samochodu, to w BOSMAL zrodził się projekt fiata 126 bombel, który miał być maluchem dostawczym. Ładowność bombla wynosiła 300 kg. W efekcie te pojazdy były używane przez dział sportu FSM jako samochody serwisowe podczas wyścigów i rajdów. Warto wspomnieć także o prototypie wydłużonego malucha o nazwie long.

W 1991 roku w BOSMAL uruchomiono małoseryjną produkcję samochodu bosmal cabrio. Był to kabriolet na zespołach fiata 126p, którego konstrukcja została opracowana i przebadana, jako praca własna.

Wraz z rozpoczęciem produkcji modelu cinquecento powstał prototyp cinquecento bombix małego samochodu dostawczego.

A po przejęciu FSM przez Fiat Auto Poland w latach 90. na bazie fiata 126p powstał trójkołowy motocykl bosmal trike.

Obecnie Bosmal specjalizuje się m.in., w badaniach (emisji spalin, silników, pojazdów, części i zespołów samochodowych), projektowaniem, wzornictwem przemysłowym, wykonaniem prototypów, a nawet produkcją krótkich serii pojazdów, wyrobów i akcesoriów motoryzacyjnych.

W materiale wykorzystano materiały zamieszczonych na stronie www.bosmal.com.pl

Moto

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Zdziwiony (gość)

Czy ktoś tam co powiesił ten materiały ma wydania " Motor " z lat 80-tych ?????????? Bo ja mam i musze napisać, iż to co piszecie to daleko posunięta fantazja.

Frayer (gość)

Pięknie ładnie to wygląda, tylkoże cholera mnie bierze, że nie znalazl się ktoś, kto te pomysły wprowadza w życie. Ale to jest polska dziwaczna mentalność. Pomysły fajne, ale z realizacją o tyłek rozstrzaskać.