Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne (© Fot. Tomasz Hołod/Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Magiczny uczniowski bal, który odbywa się na 100 dni przed maturą jest ogromnym przeżyciem. Oprócz doznań mentalnych, rodzice na pewno odczuwają go w portfelu. Bo studniówki z roku na rok kosztują co raz więcej.

Z początkiem stycznia trzecioklasiści szkół licealnych oraz techników zaczęli odliczanie dni do najważniejszego egzaminu w ich dotychczasowym życiu - matury. Studniówka, bo o niej mowa, to dla nastolatków pierwszy taki bal. Wieczorowe stroje, wystrojona sala i polonez. Tego na pewno nigdy się nie zapomina. To wszystko jednak kosztuje. W materiale przedstawimy koszty udziału w takim wydarzeniu.

Zaczniemy od wydatków związanych z udziałem w balu. Średni koszt studniówki dwa lata temu to ok. 200 zł. Są to pieniądze, które płacimy w szkole na organizację samej imprezy. Jedzenie, kamerzysta i fotograf - to zawiera się w dwustu złotych, które nie pokrywają jednak ubioru i innych atrakcji. Dziś ceny wahają się od 250 do 300 złotych, zależnie od miejsca.

Jeżeli chodzi o stroje, wydatek i rozmach zależy od zamożności rodziców czy samego ucznia. Od pań zaczynając jest to koszt wahający się od 500 do... nieograniczonej kwoty. Ceny sukienek są różne, ale najniższy koszt sukienki to 200 złotych. Górna granica pozostaje nieokreślona. Do tego dochodzą buty. Licząc skromnie jest to wydatek stu złotych i to jest dolna granica. Fryzjer, makijaż, manicure pozostają w prywatnej sferze kosztów. Można to zrobić samemu. I tak łączny koszt wychodzi, najmniej, 500 zł. Nie można zapomnieć o studniówkowych zabobonach - czerwona podwiązka i czerwone majtki. Oczywiście do kosztów można doliczyć ewentualny zakup biżuterii i innych gadżetów, jak np. kopertówka.

Z kolei panowie, co dziwne, wydadzą więcej. W większości odchodzą wydatki związane z fryzjerem czy makijażem, chociaż to coraz bardziej popularne, ale garnitur nie jest tani. Koszt garnituru to 300 złotych i więcej. Należy doliczyć koszulę - 100zł, buty - 150 zł. Nie wspominając o pasku czy jedwabnym krawacie (jest to opcjonalne). Podsumowując, panowie na strój muszą wydać więcej. Warto wspomnieć o czasie poświęconym na zakup. Z reguły zakup garnituru jest prostszy aniżeli zakup sukienki. Nie chodzi tu o brak towaru, tylko o gusta.

Kolację i strój zamykamy w granicach 500 - 700 złotych. To są wydatki niezbędne. Coraz bardziej powszechne są też drogie, ekskluzywne bale studniówkowe. Uczniowie niektórych szkół podjeżdżają na bal limuzyną, inni chcą, by na uroczystości zagrał znany zespół, a jeszcze inni zamawiają pokaz barmański dla uatrakcyjnienia imprezy.

Karol Makowski

Wiadomości z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę? Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!



Studniówka

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Maturzysta (gość)

Wolę te 700 zł oddać na jakiś dom dziecka niż iść na tą imprezę, na której nie chcę i tak być ;)

Pozdrawiam

ala (gość)

studniowka w szkole mojego dziecka to koszt 260zl do tego sukienka i dodatki, trzeba bylo wylozyc ok. 600zl

mama (gość)

studniówka jest raz w życiu...przecież każdy to wiedział 4 lub 3 lata wcześniej ,wystarczylo odkładać po 10 zł miesiecznie....pozdrawiam

LoliPop (gość)

Mozna oszczędnie zrobic wszystko.mam na mysli fryzjera,makijazystke i maniciure...mnie czesała i malowała kolezanka,a paznokcie malowałam sama.suknia ok.200zł + koszt studniowki z kamerzysta i orkiestra i djem - 500zł...
A to było w 2005r

Zenek (gość)

Garnitur i tak trza by kupić. Przecież do matury nie pójdzie w dresie. Ja w moim anzugu chodziłem jeszcze kilkanaście lat i chodziłbym do dzisiaj gdybym nie kupił nowego do ślubu.

Tegoroczna maturzystka (gość)

"Wstęp" na studniówkę kosztuje ok.300zł. I w tym nie zawiera się kamerzysta i fotograf - to jest dodatkowe ok.80zł. Kieca, buty, make up i fryzjer - min. 500zł. No właśnie, a jeszcze doliczyć jakieś gadżety itp, to nie 700zł a 1000 co najmniej.